Co jeść po porodzie, czyli dieta matki karmiącej

Ciężarne zastanawiają się co będą mogły jeść po rozwiązaniu. W końcu w tym błogosławionym stanie nie wolno spożywać niektórych produktów, ale istnieje dość duża dowolność, w stosunku do której większość lekarzy i dietetyków jest zgodna. Większe rozbieżności są w stosunku do kolejnego okresu.


Po rozwiązaniu kobieta ma dwie możliwości - będzie karmić dziecko butelką albo piersią. Często matka nie ma wyboru i ze względów zdrowotnych musi wcześnie zakończyć laktację. Wtedy ma pełną dowolność jeśli chodzi o dietę, choć dobrze jest jeść sporo warzyw, owoców i produktów zawierających błonnik, żeby szybciej zrzucić zbędne kilogramy.
Matki karmiące to zupełnie inna sprawa. Jedni mówią, że jeść nie można prawie niczego - w lodówce znajdziemy biały ser i chleb z masłem. Tak naprawdę dieta matki karmiącej nie powinna być tak rygorystyczna, chociaż faktycznie nie na wszystkie produkty warto sobie pozwolić.
Na liście zakazanej znajdą się: alkohol, wędzone i surowe ryby, surowe i smażone mięso, cebula. Jeśli u dziecka wystąpi odczyn alergiczny na przykład silna wysypka trzeba wyeliminwać z diety alergen. Alergenami często są owoce cytrusowe, czasem mleko. Nie należy przesadzać z dziennym spożyciem produktów wzdymających - fasoli, rzodkiewki, kapusty, ale ograniczyć nie znaczy nie jeść w ogóle.
Dieta matki karmiącej również powinna być urozmaicona - wtedy dziecko będzie zadowolone, a kobieta szybciej schudnie bez większych wyrzeczeń.